środa, 18 września 2013

Rozdział 4

Właśnie mija miesiąc równy miesiąc czy chłopak przyjedzie? Czy znowu utonę w jego oczach i zagłębie się w jego ustach? Boże o czym ja myślę! Tak bardzo chce się z nim kochać że już nie wytrzymuje boje się go bardzo się boje ale też go pragnę. Znacie takie uczucie pożądać kogoś a jednocześnie się go bać? Pewnie nie ale ja to mam. Przez cały miesiąc nikogo nie było w domu poza mną i panią Amandą. Pomagałam jej w codziennych sprawach a nawet nauczyła mnie robótek ręcznych umiem robić szalik na drutach! I nie tylko za jej pomocą zrobiłam zielone jak limonka skarpetki dla maluszka. Pani Amanda bardziej się cieszy z tego że jestem w ciąży niż ja nie mówi na mnie już " Jasmine " teraz woła mnie " wnusiu " ciągle powtarza że jestem skarbem jaki poznała a ja z każdym jej słowem przypominam sobie że pieprzyłam się z jej wnuczkiem jako dziwka że to jego dziecko! To mnie dobija każde jej takie słowo to dla mnie nóż w plecy. A każda kolejna sekunda trzyma mnie w niepewności czy on przyjedzie? Czy tylko chciał mnie nastraszyć? Nadal tego nie wiem. Właśnie kończę robić obiad dla trzech osób czujecie to? TRZECH OSÓB!! kobieta nie chce mi powiedzieć kto będzie tą trzecią osobą a mi serce zaraz wyleci z piersi.
Właśnie rozstawiałam talerze na stół kiedy drzwi się otworzyły uprzednio dzwoniąc dzwonkiem. Przestraszyłam się i opuściłam talerz na podłogę który rozbił się w drobny mak już miałam się schylić żeby pozbierać kawałki kiedy poczułam silne dłonie mężczyzny na biodrach ktoś mnie złapał od tyłu prowadząc ręce na mój brzuch. Myślałam że zemdleję bałam się. Byłam już pewna że to on chciałam krzyczeć uciekać ale się powstrzymałam i przymknęłam oczy a on mnie przekręcił teraz byłam przodem do niego usłyszałam cichy głos
-Hey Jasmine! Nic się nie stało wyluzuj wdech wydech wdech wydech!
-Justin Hey
Wszystko ze mnie zeszło nie wiedziałam co więcej mogę powiedzieć. Zabrało mi języka w buzi całkowity niedowład mowy i ruchów. Trochę mi to zajęło zanim znowu zaczęłam normalnie funkcjonować.
-Wredny Justin zmienia swoją osobowość? -zapytałam podejrzliwie
-Zawsze taki byłem -powiedział szepcząc mi do ucha - jesteś już nasza. Będę teraz miły wcześniej cie nie znałem
-Pff wiesz co! zamknij się lepiej i pomóż mi sprzątać to przez ciebie rozbiłam talerz!
-Już już i nie przeze mnie niezdaro!
-Spadaj! -powiedziałam i wyrwałam się z jego objąć
Starsza kobieta patrzyła się na nas z daleka z uśmiechem. Powiem że milo było wtedy trzymał dłonie na moim brzuszku. Jestem taka głupia!  Czy ja właśnie zaczynam szukać ojca dla mojego dziecka które jeszcze się nie urodziło?! Jas! Opanuj się! Szybko posprzątaliśmy kawałki naczynia i zasialiśmy do stołu
-Idziemy dzisiaj na basem Jasmine?
-No nie wiem - powiedziałam i spojrzałam na kobietę która się uśmiechała do talerza
-Ciociu będzie Ci potrzebna przez jakieś trzy godzinki po obiedzie?
-Oczywiście że nie. Możecie iść spokojnie
-No widzisz to jesteśmy umówieni?
-Nie wiem serio - powiedziałam i spojrzałam się na kobietę która przyglądała mi się z zaciekawieniem
-Idziemy i koniec posprzątamy po obiedzie i cie porywam nie ma że nie! - powiedział odnosząc talerz do kuchni a ja ruszyłam za nim z talerzem swoim i Pani Amandy

Mam schizy że zaokrąglił mi się brzuch ale to nie prawda chyba! To chyba tylko moje urojenia chyba kurwa chyba. Boje się że to widać własnie wyszłam z przebieralni w stroju dwuczęściowym a przy drugim wyjściu już na basen stał Justin. Seksowny umięśniony w bokserkach! Nie mogłam wytrzymać dlatego obróciłam się do niego tyłem i ruszyłam w stronę największego basenu. Po chwili poczułam że obejmuje mnie ręką w pasie. Podniecające jak dla mnie i to bardzo ale czułam się jakbym nie szła w stronę basenu tylko łóżka i jakbyśmy nie byli w strojach kąpielowych tylko bieliźnie. Masakra! Już po chwili wskoczyliśmy do basenu i pluskaliśmy się jak małe dzieci całkiem zapomniałam o ciąży o Niallu o tym kim byłam zapomniałam o wszystkim czułam się jak nastolatka którą już nie byłam bawiącą się z najlepszym przyjacielem. Pływaliśmy ganialiśmy się pluskaliśmy zjeżdżaliśmy na zjeżdżalniach podtapialiśmy jak dzieci przez dwie godziny zapominając o całym świecie.

-Pływaliśmy dwie godziny jestem mega głodna chodź szybciej do domu - marudziłam chłopakowi który chciał mnie wyciągnąć na spacer.
-Marudzisz! Idziemy do MC Donald'a na szamę!
-No nie wiem
-Idziemy i koniec!
-Ale ja płacę ty płaciłeś za basen ja za jedzenie!
-Chciałabyś!
Wraz wyszło na jego. Kupił mi dwa McWrap'y i duże lody. Brawo dla mnie! Lody w taką zimną pogodę masakra jakaś przecież jest zima. Ciekawa jestem jakie będą tego konsekwencje ale kobieta w ciąży ma różne zachcianki. Justin zamówił to samo dla siebie tylko o jednego McWrap'a wiecej. Zjedliśmy to na miejscu rozmawiając i śmiejąc się. Nie wiedziałam że może byś takie życie. Nigdy nie sądziłam że można tak fajne żyć! Było cudownie później wyszliśmy jeszcze na spacer. W domu nie zastaliśmy nikogo więcej niż moją pracodawczynię. Z uśmiechem na ustach przywitała nas i z samego wejścia przywitała gorącą herbatą. Szybko wykonałam domowe prace oraz wyszłam z psem na spacer i miałam "wolne".
-Jasmine chcesz kakao?
-Jasne! -odkrzyknęłam Justinowi i zaraz już stanęłam przy nim i przyglądałam sie jak wykonuje moje zamówienie.
Po chwili wziął dwa kubki i ruszył w stronę schodów
-Justin stój!
-Nie! chodź tu!
Ruszyłam więc za nim. Znaleźliśmy się w jego tymczasowym pokoju. Usiadłam na łóżku z kubkiem gorącej czekolady ogrzewając sobie ciepłym kubkiem ręce. Obok od ciężaru Justina ugięło się łóżko a w telewizorze. włączył się  film "Transormers" Ale nie ukrywam że to jest mój ulubiony film.Oparłam się o ścianę przy której stało łózko i z zainteresowaniem patrzyłam w ekran dość dużego telewizora. Zaraz do mnie dołączył Justin który oparł głowę o moje ramie. "Człowieku czemu ty mi to robisz ty nie wiesz jak na mnie działasz nie wiem co się ze mną dzieje!'' kipiałam od środka miałam tak wielką ochotę zrobić z nim to tu i teraz ale się powstrzymywałam i powiem szczerze że nawet dobrze mi się to udawało.
-Just ja uciekam jestem śpiąca muszę się jeszcze umyć
-Wróć jeszcze
-Nie już nie przyjdę
-No to pa
-Pa - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia. Ze swojej półki wzięłam za duży T-shirt oraz figi i skierowałam się do łazienki. Dokładnie umyłam się cała. Założyłam na siebie koszulkę oraz bieliznę i rozczesując włosy wyszłam z łazienki. Bez pohamowania rzuciłam szczotkę na łóżko a sama schyliłam się żeby podnieść spodnie z podłogi. Wtedy usłyszałam lekki pisk i przestraszona spojrzałam na łóżko na którym leżał Justin - trafiłam go szczotką.
-Poćwicz refleks - powiedziałam bez zastanowienia trochę tego później żałując
-A ty rzucanie! - odpowiedział oschle i zdjął spodnie od dresu zostając w samych bokserkach wwalił mi się pod kołdrę. "Nie wytrzymam nie wytrzymam nie wytrzymam!" -powtarzałam w myślach.
-Wyjdź! - rozkazałam i pokazałam ręką na drzwi
-Nie. Ładne masz majteczki - opowiedział a ja cała się zaczerwieniłam
-Wyjdź
-Nie bo się boje spać samemu!
-Proszę cie wyjdź!
Chłopak nie dawał za wygraną kłóciliśmy się tak jeszcze dobre pół godziny aż w końcu przyniosłam jego kołdrę i położyłam się obok ledwo się powstrzymując. Nie spałam w jednym łóżku z mężczyzną nie wiem jak to jest ja się tylko z nimi kochałam w nich. Dużo mi ta druga kołdra nie dała. Obudziłam się wraz pod jedną z Justinem a do tego przytulając się.

________________________________________________________________________
Moje męki zostały zawarte w tym kawałku nie wiem czego, wgl mi się to nie podoba -,- nie udało mi się to. może dlatego  że jestem chora i słabo pisze? Nie wiem nie będę się tłumaczyła... Jest na 100% wiele błędów a o powtórzeniach to już nie mówię nie dam rady tego sprawdzać a dodaje bo naprawde długo nic nie pisałam. Nie obiecuje częstego dodawania rozdziałów. Mam teraz wiele nauki egzaminy w tym roku więc coraz mniej czasu do pisania ale będę się starała pisać w miarę moich możliwości :) Pozdrawiam <3
Widziałyście teledysk to " Lolly "  w którym występuję Justin? Mega!! :D Do następnego liczę na dużo komentarzy :D
Zapraszam również na blog koleżanki <3 http://bad-fanfiction.blogspot.com/

Szablon by S1K