wtorek, 26 listopada 2013

Rozdział 10

Uszanuj skomentuj
25kom =następny
jeżeli piszesz z anonima podpisz się :)

-Możemy pogadać? -zapytał Niall podchodząc od tyłu do Jasmin
Wiedziałam o co mu chodzi byłam pewna 
-Chyba nie mamy o czym -odparłam strączając jego ręce ze swoich bioder 
-No chyba się mylisz - powiedział i jeszcze raz położył ręce tym razem niżej 
-No chyba nie - po raz kolejny strąciłam jego ręce.-Ale ty jesteś zawzięty!
Nie dane mi było dokończyć robienia zamierzonej herbaty. Niall złapał mnie w pasie o odkręcił do siebie przodem.
-Zgrabne cycuszki - odparł łapiąc mnie za nie. 
-Niall przestań nie dzisiaj - odparłam i złapałam za jego dłonie odrzucając je po chwili. Jego dłonie skierowały się na moje pośladki przykryte jedynie figami. Przybliżył sie do mnie i zaczął calować mnie po szyi. 
-Niall przestań to wszystko widać! 
-To co?! 
-Patrzą się na nas! 
-Niech się patrzą jak i m szkoda. 
Zepchnęłam jego ręce z siebie i go odepchnęłam szybko uciekając do salonu. Usiadłam znowu na kanapie za Justinem i pomagałam mu widząc karty Zayna tym razem. 
-Walnij asa będzie siedział z dziewiątkami. - powiedziałam po cichu widząc że Justin ma już trzy asy a Zayn największą damę. Jak mu powiedziałam jak zrobił. Na koniec tej kolejki to Zayn musiał z siebie zdjąć spodnie bo nie mógł już z nich zejść.
-A wy jeszcze nie śpicie? -Kobieta schodziła po schodach. Wszyscy zastygli po czym zaczęli chować karty. -O mój boże! Co ty się dzieje?! Burdel mi robicie z domu! Harry! Ja na to nie patrze! Ubieraj się łamago i do pokoju! Wszyscy! Niall śmiał sie z tego  nadzieją że babcia go nie widzi i nie będzie miał owalu. A ty co ciorcie! Zbieraj tą dupe z mojej kuchni i do pokoju a nie ptakiem świecisz!
-Babciu ja nie Harry ptakiem po podłodze jeszcze nie szoruje. Powiedział po czym zaczął iść chojraczym krokiem w stronę schodów.
-Ty to jesteś jednak pizda - powiedziała i walnęła go z całej siły po plecach 
-Ała! 
-Taki z ciebie mięśniak? 
-Marudzisz babusiu 
-Harry co tak jeszcze siedzisz?! Chowaj ptaka i do łóżka!
-Ale ciocia niemiła jest! 
Po jego słowach wszyscy zaczęliśmy się z nich śmiać. No Liam i Eleanor jedyni mnie mnie zawiedliście. Nawet ty Jasmin? 
-To jej klimaty! -krzyknął ze schodów Niall 
Zrobiło mi się strasznie głupio. Wszyscy spojrzeli na mnie z zainteresowanymi minami. 
-No przecież to taki zboczuch - wtrącił szybko Justin broniąc mnie 
-Oj to prawda - potwierdził Harry a mi ulżyło. 
Jestem dłużna Justinowi. 
-Dziękuję -wyszeptałam mu nad uchem i pocałowałam w policzek 
-Do usług. 

Weszłam do pokoju zostawiłam swoje ubrania na łóżku i wyciągnęłam z szafki bluzkę Justina oraz świeże figi z szuflady po czym poszłam do łazienki sprawdzając wcześniej godzinę. Zmyłam makijaż i weszłam pod prysznic. Oblałam się wodą i poczułam chłodne powietrze a zaraz po tym czyjeś ręce na ramionach. Bałam się odwrócić ale wiedziałam kim jest tajemnicza osoba. 
-Ciii -wyszeptał mi do ucha i przeniósł ręce na brzuch. Szybko się oderwał ode mnie i obrócił mnie przodem do siebie już wiedziałam o co chodzi. 
-Jesteś w ciąży?! 
Zamilkłam przyjrzał się mi bardziej i jeszcze raz spojrzał na brzuch 
-Odpowiedz! 
-A co nie widzisz?! 
-Dziwka zaciążyła? Ojeju tak mi przykro. A wiesz chociaż którego frajera w to wciągnęłaś? Tylu ich miałaś że pewnie nie pamiętasz? 
Milczałam a z oczu leciały pierwsze łzy 
-Niall -wyszeptałam
-Niall NIall Niall i  co jeszcze bachor pieluchy? Ojeju jeszcze powiedz to jest twoje dziecko stworzymy kochającą rodzinę z bachorem. Z ciebie to jednak rasowa dziwka - powiedział i przyparł mnie do ściany zimno jakie leciało na moje plecy lekko mnie sparaliżowało - będziesz cierpieć kurwo -powiedział pociągnął mnie za nadgarstki. mocno uderzając mnie plecami o ścianę. -kurwa i nic więcej -uderzył mnie w twarz i jeszcze raz popchnął na tą ścianę wychodząc z kabiny trzepnął drzwiczkami które po chwili odpadły. Zakręciłam jeszcze nadal lejącą się wodę i zsunęłam się po ścianie siadając w brodziku i nadal trzymając się za policzek. Usłyszałam jak drzwi od pokoju trzasnęły. Zaczęłam płakać. Nie wiem czy siedziałam tak długo czy nie ale do łazienki wbiegł Zayn Perrie i Justin. Nie podniosłam sie tylko jeszcze bardziej się skuliłam żeby nie było widać moich miejsc intymnych. 
-To my może wyjdziemy  Perrie niech z nią zostanie? -Zapytał po cichu Zayn jak on myśłał bo ja słyszałam
-Ja też zostane ty możesz wyjść - powiedział Just i po chwili już nie było Zayna. 
Perrie kucnęła przy mnie i bez słowa mnie przytuliła. Justin wszedl do kabiny i kucnął naprzeciwko mnie. 
-Co się stało? 
Nic nie odpowiedziałam na to tylko jeszcze bardziej zaczęłam płakać zakrywając policzek. 
-Niall? -zapytała Parrie -chciał ci coś zrobić? 
Justin wstał na chwile i przyniósł ręcznik którym zaraz mnie nakrył okrywając moje ciało. Zawinęłam się nim i wstałam. Po chwili przytuliłam mocno Perrie. Mimo że nie toleruje mnie poczułam że mam w niej wsparcie kolejne łzy zaczęły spływać po moich policzkach. 
-Zostawić was? -zapytał Justin 
-Nie - powiedziałam i rozłożyłam szerzej ręce przytulając chłopaka 
-Jaka braterska miłość z ciężarną kurwą - powiedział oparty o futrynę drzwi Niall 
-Wyjdź! - podniósł głos Justin.
-Bo co? 
-gówno kurwa. Wyjdź! -powiedział i zaczął iść w jego stronę podwijając rękawy koszuli. 
-Już okej idę! - odpowiedział mu i wyszedł z łazienki a później z pokoju. 
-O czym on mówi? Jesteś w ciąży? - zapytała Parrie odsuwając mnie od siebie zebym spojrzała jej w oczy. 
-Tak - powiedziała szeptem. 
Przeszliśmy do pokoju ubrałam się nie miałam już ochoty się myć. Usiedliśmy wszyscy na łóżku i opowiedziałam Perrie wszystko od początku do teraz. Niektórych rzeczy nawet Justin nie wiedział. Również powiedziałam że to Nialla dziecko z czego Justin był w szoku razem z Perrie. Poprosiłam ich żeby nikomu nic nie mówili że sama chce im to powiedzieć ale jeszcze nie przyszedł na to czas. Powiedziałam też że Niall nie wie o tym że to jego dziecko. Oboje słuchali mnie z zainteresowaniem i zdziwieniem. Perrie poniosła lekko moją koszulkę ukazując brzuch. 
-Jeszcze mały -uśmiechnęła się - ale mam tylko ciut większy wiec nie szpanuje 
Próbowała mnie rozśmieszyć co trochę mnie ruszyło i sama się uśmiechnęłam. 
-Aj te kobiety - powiedział Justin i położył się na poduszce przykrywając kołdrą - dzisiaj jestem twoim stróżem rób miejsce dla swojego króliczka. Kochanie -zaśmiała się. 
Próbowałam go zepchnąć z łózka ale nie udało mi się po chwili Perrie mi pomogła i Justin przytulił się do podłogi. 
-Fajfus - zaśmiałam się widząc że znowu wpakował mi się do łózka. 
-Ja was zostawiam bo śpiące jestem. 
-Okej ale Perrie pamiętaj. Nie mów nikomu 
-Spokojnie tajemnica tego pokoju - powiedziała i mnie przytuliła. Po czym opuściła pokój. Justin wstał zgasił światło i wrócił do mojego łóżka. 
-Prosze idź do siebie. 
-Nie -powiedział i jeszcze raz wstał i przekręcił tym razem zamek w drzwiach - kolorowych 
-Ach... Dobranoc

________________________________________________________________________
To miało być bardziej z adrenaliną ale mi nie wyszło mam za bardzo zejebisty humor ^^ ale mam nadzieję że wam się chociaż trochę podoba. To miało być w tym rozdziale wiec nie mogłam zrobić niczego co miałoby stosunek do mojego humoru wiec myślę że jakoś to ujdzie jeszcze :D 
25kom = następny rozdział! 

Pisząc z anonima podpisz się :) chce wiedzieć kto komentuje :) 

30 komentarzy:

  1. Się dzieję ;o
    Ostro <3
    Rozdział po prostu mega *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. ycycycycy zajebisty. myślę że kiedyś Niall sie zmieni i będą razem :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Booski !!! Niall to dupek ( tylko w tym opowiadaniu ;d) a Justin to taki kochany dupek :)
    Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty!
    Po prostu świetny!
    Kocham to opowiadanie!
    -J (Julia)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :-D kocham to opowiadanie :-D robi się coraz ciekawie :-D
    Zapraszam do mnie: http://zawsze-tam-gdzie-ty-opowiesc-o-1d.blogspot.com/?m=1 bardzo proszę o komentarze :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. o ja pierdole.... akcja się rozwija !!!!! Mam nadzieje ze Niall w końcu się w niej zakocha a ona w nim :D ale jeszcze nie teraz tak stopniowo bo chce żeby się jeszcze dużo wydarzyło :P -- Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. piszesz ze miało być bardziej z adrenalina a już i tak wystarczająco jest *_* zajebisty rozdział czekam na następny z niecierpliwością ! - Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział super czekam na następny :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW!! Stac mnie tylko na nte slowo xD zycze wielkiej weny i do następnego rozdzialu ;] - Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju hahah kocham tego gifa z Niallem ♥
    I ten rozdział kocham równie mocno :) Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezuuuuus dopiero teraz udało mi się przeczytać CALE to opowiadanie na raz i nareszcie jestem na bieżąco jeeej ^.^
    No ale wracając to tak: Niall co za skurwysyn jeden, przez cale opwiadanie mnie wkurwia choć tak na prawdę to i tak kocham tego popapranca , ale gifem to totalnie rozpierdoliłaś system hahahahah <3
    Justin omfg jak cudownie że on też jest w tym opowiadaniu i to jeszcze taki vdpsvsosbskdbdkdvwkd koooochany *.*
    Szczerze to na początku zauważyłam że z przecinkami to Ty się nie lubisz zbytnio, ale jest coraz lepiej i bardzo mnie to cieszy :3
    Podsumowując: mam nadzieję że ona wychowa swoje dzieciątko z Justinem, a Niall niech spierdala (ale tylko w opowiadaniu :D)
    Pozdrawiam skarbie, życzę weny i czekam co bedzie dalej :* /@Dupa_Horanaa

    OdpowiedzUsuń
  12. rozdzial pierwsza klasa !! , podoba mi się :D !!!!!!!!!!!!!!! - Paula

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój boże rozdział i blog!. hfdskhafgs KOCHAM ! ♥
    @puchnina3

    OdpowiedzUsuń
  14. rozdział podoba mi się w więcej niż 100% jest po prostu boski <3 <3 <3 <3 <3 - Goosia

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem wkurwiona na Nialla jak nigdy! (ale tego z opowiadania,bo ten prawdziwy w życiu nie uderzyłby kobiety).Uszykuj mu karę w następnym rozdziale;P

    OdpowiedzUsuń
  16. ekstara !!!
    Fanka twoich opowiadan ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jprdl!
    Zajebisty!

    OdpowiedzUsuń
  19. Next!!!! prosze napisz nawet jak nie bedzie 25 ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jezuu musze wiedzieć co będzie dalej plooose pisz szybciej !!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 - Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  21. Już nie mogę doczekać się nexta!
    Zajebisty rozdział i cały blog też!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominowałam Twój blog do Liebster Award, jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat, to wszystko znajdziesz u mnie na blogu : http://onedirectionblogpeoplechange.blogspot.com/ . Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. jej !! przebiliśmy 25 komentarzy wiec teraz dostaniemy nowy rozdział :D :D :D :D i tak jakoś troszeczkę cie rozszyfrowałam chociaż i tak 100%-wej pewności nie mam ale pamiętam ze w jednym z rozdziałów było jak Jasmin przeszukala telefon Nialla i w wiadomościach miał zdjęcie ciąży, potem znowu w którymś z rozdziałów czy nawet w tym samym było jak Niall kazał se Jasmin wyobrazić ze jest chłopakiem i co by zrobiła gdyby jej najlepszy kumpel przespał się z jej dziewczyną, no potem było jak Jasmin zwrocila uwagę na brzuch Perrie a ona jest dziewczyna Zayna .... wiec wiesz tak jakoś se to poskładałam ... ale nie przejmuj się tym jeśli udało mi zgadnąć ja i tak frajdę będę mieć czytać twoje opowiadanie wiec nic nie zarzucam <3 zycze wenki =)) - Paula

    OdpowiedzUsuń
  24. Zajebisty <3
    Ola :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny!
    Czekam na nexxta!

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K