poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rozdział 11

Wstałam rano i pierwsze co zrobiłam to spojrzałam na telefon. a kolejnie na datę. Chciałam się upewnić czy to prawda. Tak jak myślałam była to prawda dzisiaj są moje urodziny czyli pierwszy lutego. Po upewnieniu się dodatkowo upewniłam się  że NIE chce mi się wstawać z łóżka. Dotknęłam swojego dość dużego brzuszka i sama się do siebie uśmiechnęłam to już szesnasty tydzień więc przelatuje czwarty miesiąc prawie połowe mam już za sobą ale teraz będzie tylko gorzej. Jak wiadomo takiego brzuszka już się nie da ukrywać a nawet bym nie mogła się wypierać ponieważ w pierwszy dzień świąt jak tylko się obudziłam już wszyscy wiedzieli że jestem w ciąży. Zdenerwowany Niall powiedział o tym wszystkim za co dostał od Justina każdy zastanawia się czyje to jest dziecko poza Perrie oraz Justinem. Nie ma w domu nikogo poza mną nawet pani Amanda wyjechała do jednej z sióstr nie wiem dokładnie do której tzn. wiem ale nie pamiętam. Pod przymusem skorzystania z toalety niechętnie wstałam z łóżka i zakładając kapcie poczłapałam na lewo. Powoli schodziłam na dół kiedy usłyszałam stłumiony głos w kuchni. Przestraszyłam się , ponieważ od trzech dni nikogo nie było a Justin wyleciał do Stanów na kilka dni. Powoli zeszłam na dół i cicho się skradałam.
-Nie skradaj się! - usłyszałam po czym podskoczyłam
-Co ty tu robisz?! - przestraszyłam się gdy zobaczyłam Nialla opartego o wyspę
-Amanda mówiła że masz dzisiaj urodziny i nie chciała żebyś została sama.
-Wole zostać sama niż z tobą
-duży brzuszek mogę? - powiedział wystawiając rękę i patrzył mi głęboko w oczy.
Nie wiedziałam co mam zrobić on chce dotknąć mojego brzucha wiedząc że tam jest dziecko?! Jak to on mówi " Dziecko dziwki "
-N- n- nie
-Czemu tylko dotknąć chce nie zrobię ci krzywdy przecież
-Nie Niall - zaczęłam się cofać
-Proszę chwile
Nie odpowiedziałam mu. Tylko stanęłam w miejscu obserwując jego ruchy. A po chwili poczułam ciepłą dłoń na brzuchu a drugą na plecach i ciepło oddechu na szyi. Delikatnie wsunął dłoń pod koszulkę powoli i delikatnie go głaskał.
-Taki fajny - wyszeptał mi do ucha
Nadal nic nie odpowiedziałam stojąc zdziwiona tylko lekko odwzajemniłam uścisk. Nie widziałam go od świat a rozstaliśmy się w strasznie napiętej sytuacji widzę że ma strasznie słabą pamięć do takich rzeczy.
Poczułam że puszcza uścisk i delikatnie mnie pocałował w szyje.
-Szykuj się zabieram cię na śniadanie
-Mam w domu wiesz?
-To nic aaa i jeszcze prezent mam.
-Nie trzeba to tylko kolejne lata dla mnie...
-To dobrze lubię starsze - wymruczał i skierował się do kuchni. -proszę - powiedział i wysunął rękę w moją stronę - sto lat kochanie.
-Wzięłam od niego prezent i zajrzałam do środka na samej górze były małe buciki dla dziecka a pod spodem flakonik perfum oraz pudełeczko wyjęłam pudełeczko i zajrzałam do środka a tam piękna bransoletka na kostkę.
-Dziękuję - powiedziałam i czule się uśmiechnęłam
-Całuj - powiedział po czym pokazał palcem na swoje usta
Podeszłam bliżej i pocałowałam go w policzek. To znaczy nie do końca bo taki miałam zamiar ale wyszło na to że jak przekręcił głowę pocałowałam go w usta. Machnęłam ręką i skierowałam się na górę. Wyciągnęłam z szafy czarne rurki i białą koszulkę po czym na siebie założyłam. Poczłapałam jeszcze do łazienki w celu umalowania się. Dość grube kreski i tusz polepszyły moją samoocenę jeszcze pomalowałam usta średniego odcieniu pomadką czerwoną i zabrałam najpotrzebniejsze rzeczy takie jak pomadka telefon portfel klucze i takie tam.
-Gotowa?
-Tsssa.
Nie mogłam siebie rozszyfrować czemu tak łatwo mu uległam?! Za to co on mi zrobił.

-No tak Nandos. Coś o tym słyszałam już
-Zapomnij. O tym nic.
-Tssa nic
Długo tam nie siedzieliśmy. Okazało się że Niall wziął jedzenie na wynos jakby nie mógł sam jechać tylko mnie ciągać żeby mi tyłek przemarzł. Zirytowana tym i głodna nic się do niego nie odzywałam.
-Odpowiedz chociaż czy wolisz do mnie czy to was!
-Obojętne mi to wole do nas.
-Czyli?
-No do nas!
-To jedziemy do mnie!
-Ale -nie zdążyłam dokończyć bo Niall już się wciął
-Obojętne Ci to przecież!
-Z tobą to taka rozmowa kurwa!
Gryzł się żeby już coś odpowiedzieć ale się powstrzymywał. Za to ja czułam przewagę.
-Jedź
-Czemu tu?
-Bo jestem głodny i nie będę czekał?
-To czemu nie mogliśmy w środku zjeść?
-Bo tu jest bezpieczniej dopóki nikt nas nie zobaczy.
-No idiota!
Jak powiedział tak zrobiłam zaczęłam jeść swoją sałatkę.

Niall wjechał do podziemnego parkingu zaraz wysiedliśmy z samochodu i skierowaliśmy się w stronę windy zawsze się ich bałam
-Chodz schodami
-na szóste piętko serio?
-To co dam rade jeszcze aż sak się nie męczę proszę
-Nie idę żadnymi schodami!
z powodu że nie chciał iść schodami a ja nie znam rozstawienia kondygnacji budynku wolałam razem z nim jechać windą. Weszliśmy do środka była cała w lustrach z każdej strony mogłam się przejrzeć. Nialler nacisnął "6" i spojrzał się na mnie. Nic sięnie odzywałam do momentu kiedy winda stanęła. ALe żeby ona stanęła  na tym szóstym piętrze. Ona stanęła na trzecim i nie chciała dalej jechać zarówno nikt nie wchodził a żółte światło zamieniło się na kolor czerwony a na tabliczce ostrzegawczej było napisane "brak prądu, zasilanie awaryjne"
-Ufff awaryjne chociaż -powiedziałam czytając
-Awaryjnego jest za mało - powiedział i usiadł - to już trzeci raz w tym miesiącu.
-Miesiąc się zaczął idioto - skomentowałam
-No to pierwszy ale w tamtym było dwa razy. Włącz przycisk obecności i siadaj trochę posiedzimy sobie
-Który to? No ten czerwony.
Zrobiłam o co prosił i siadłam z drugiej strony. Wyjęłam telefon i zalogowałam się na facebooka oraz twittera i zaraz obaczyłam zdjęcie udostępnione na tt. Widniały na nim moje nogi od stóp do kolan i podpis "znowu utknęliśmy w windzie jakieś ciekawe propozycje?"
-Weź to usuń - powiedziałam przez zęby.
-Nie zobaczymy co kto nam poradzi - zaśmiał się i pokazał język.
Po chwili już czytałam różne komentarze krytykujące moje nogi czy też odwrotnie dużo propozycji wszelakich ZBOCZONYCH szczególnie od chłopaków z zespołu którzy im grają na instrumentach nie znam ich ale kiedyś mi coś tak Justin mówił.
-Mówią żebyśmy się zabawili to jak? -zapytał przysuwając się
-Zapomnij odpowiedziałam i dokończyłam zdejmowanie kurtki ponieważ robiło mi się za gorąco.
-A jednak się rozbierasz - skomentował nadal sie przysuwając a ja robiłam odwrotnie ponieważ ja się odsuwałam od niego
-Nie. Chyba nie masz ochoty widzieć mnie mdlejącą wtedy będzie gorzej.
-To rozbieraj się jeszcze dalej!
-NIE! - krzyknęłam co go na moment pohamowało
Usiadł obok i patrzył się w telefon.
Po chwili rzucił aż niem i nie wiem nawet kiedy usiadł na mnie i zaczął mnie całować w szyje. Odpychałam go ale to nic nie dało tylko na tym cierpiałam. Zaczęłam krzyczeć żeby mnie zostawił ale to nie pomagało nic. Zaczął mi wkładać ręce pod koszulkę i dotykać brzuszka.
-Powiesz mi czyje to? -wymruczał - Czy sama nie wiesz?
-Wiem ale jeszcze nie powiem.
-Czemu? - Nadal pytał na przemian całując moją szyje
-Bo jeszcze za wcześnie jest
-Czekam na to aż powiesz bo ciekawi mnie kto jest na tyle no zajebisty żeby zrobić dziecko z proszkami i chyba że gumkami.
-A jednak taki jest.
-Chce go poznać
-Poznasz uwierz mi i do dość blisko.

___________________________________________________________________________
Tak więc to jest połowa do której miałam dopisywać dalej ale musicie się zadowolić teraz tym ponieważ nie będę miała czasu przed sylwestrem nic dopisać.... ;< Wiem że mało ale myślę że zadowolicie się i tym :) MOŻE KTOŚ MA ASKA? jak tak to to jest mój :D <3333 zapraszam pytać lajkować obserwować! :D ale prosiłabym żeby nie pojawiały tam się pytania na temat bloga ponieważ mała liczba moich znajomych wie że go prowadzę i niech tak zostanie ;p na odpowiedzi dotyczące bloga odpowiadam na blogu :D
Tak więc 25 KOMENTARZY KOLEJNY ROZDZIAŁ :D  
Formalność : przepraszam za błędy ;p

47 komentarzy:

  1. Wreszcie się doczekałam!
    Świetny:3
    -J(Julia)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do Liebster Awards. Więcej informacji u mnie na blogu :)
    http://katie-and-one-direction.blogspot.com/2013/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. KURWA, NIEZLE WEJSCIE DZIECZYNO, TAK DLUGO NIE DAWALS ROZDZIALU A TU BOOOOM I JEST ROZDZIAL I DO TEGO ZAJEBISTY !! Teraz zostaje mi czekać na następny ;*
    - Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa kiedy powie Niallowi. <3
    Czekam na nn ;3
    @puchnina3

    OdpowiedzUsuń
  5. Next ;*** Codziennie wchodze na twojego bloga i spawdzam czy jest jakis rozdzial, rzadko sie zdarzalo aby byl nowy, a teraz jestem taka zaskoczona gdy weszlam... Blagam napisz jak najszybciej!!! Ogolnie nie lubie czytac ale jestem zakochana w Twoim blogu!!! Weny ;)
    /Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały <33
    Hahah już nie mogę się doczekać, aż Niall się dowie o tym, że dziecko jest jego ♥
    Czekam na następny xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak Niall zareaguje gdy się dowie że to jego dziecko xx

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa OMG *_* Rozdział świetny, jestem ciekawa co Niall zrobi jak się dowie, już nie mogę się doczekać następnego rozdziału, no po prostu ubóstwiam to opowiadanie ycycycycycy :D :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebiste ! Kocham to ! ~ Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. O Jezu o mało co nie doszłam jak była scena w kuchni <3
    No miodzio po prostu *__*
    Ściskam i życzę weny
    You Belong With Me

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominowałam cię do Libster Awards http://to-win-dreams-fanfiction.blogspot.com/p/blog-page_31.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebisty, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę doczekać się następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu ciekawe co będzie jak Niall dowie się że to jego dziecko *o*

    OdpowiedzUsuń
  15. Piszesz świetne opowiadanie czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Oby jak najdłużej siedzieli w tej windzie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodasz dzisiaj kolejny rozdział? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj nie dam rady jestem wykonczona sylwestrem ;D

      Usuń
    2. A dzisiaj?

      Usuń
    3. Jak ekipa sie zmyje i bede w stanie to tak! ;D

      Usuń
  18. Hej :)
    Już dawno nominowałam Cię do Liebster Award i byłoby fajnie, gdybyś zobaczyła o co chodzi i odpowiedziała na pytania, które Ci zadałam...
    Wszystko znajdziesz tutaj : http://onedirectionblogpeoplechange.blogspot.com/ ale musisz się doszukać posta pod tytułem "Liebster Award".
    Tak tylko przypominam xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałam cię do Liebster Award. Więcej informacji --> http://we-are-polish-crazy-mofos.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy next???? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawaj next plissssss ;( /Ziz

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy dodasz? ;3
    -J

    OdpowiedzUsuń
  23. Twierdzisz, że '25 komentarzy nowy rodzial' tymczasem od pięciu dni jest ponad 25, a Ty nadal nie dodajesz, moglabys przynajmniej napisać dlaczego, a nie masz nas kompletnie w dupie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem, że się niecierpliwicie i zrobiło mi się strasznie przykro z powodu jednego z komentarzy. Dopiero dzisiaj mam znowu internet i się rozczarowałam... Cieszę się, że czekacie na te rozdziały, piszecie i interesujecie się tym ale nie miałam jak dodać. Strasznie chciałam coś napisać ale i tak nie mogłam a na kartkach mi się nie opłaca... Przepraszam bardzo przepraszam... Jeszcze internet zawodzi ale mam nadzieje, że uda mi się coś dla was dzisiaj dodać. Teraz idę odrabiać lekcje i jeżeli coś się pojawi to około 23 jak nie dzisiaj to postaram się jutro. ... Przepraszam i dziękuję, że czekacie... ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Takie pytanie... Ile masz lat? ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. To jak tworzysz coś już? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dodasz przed weekendem? ;)
    -J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam juz troche napisane ale mam jutro kartkowke z historii a musze ocene utrzymac wiec musze sie uczyc. Wiec dzisiaj nic nie dodam ;/ jutro mysle ze dodam ;)

      Usuń
    2. Ok;) Już doczekać się nie mogę:D
      I powodzenia na kartkówce
      -J

      Usuń
    3. Jest ki glupio strasznie! Przepraszam nic nie dodam mama jest w szpitalu od momentu jak sie o tym dowiedzialam caly czas placze jutro i w niedziele do niej jade nie wiem czy w weekend cos dodam przepraszam

      Usuń
    4. Nic się nie stało, no może się stało..., (sorry jestem dosyć głupia) życz mamie powrotu do zdrowia ;) nie masz powodu, aby czuć się głupio.... /Ziz

      Usuń
  28. Spoko
    Pozdrów mamę;)
    Poczekamy
    -J

    OdpowiedzUsuń
  29. Mama wyszła ze szpitala? Wszystko jest dobrze :O ??

    OdpowiedzUsuń
  30. kiedy będziemy mieć następny rozdzial?? :(
    - Marta

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K