sobota, 29 listopada 2014

:)

Widze że ktoś tu jeszcze wchodzi i tak jakby chce dalszą część....
Z wejścia musze powiedzieć że dostawałam już powoli obsesji na punkcie 1D po czym przestawałam widzieć świat realny i odcięłam sie od tego wszystkiego co było bardzo trudne... Trochę boje sie powrócić do tego ale jeżeli będzie chodzić 15 osób nadal chętnych którzy obiecają że jednak będą komentować i czytać bo to jest dla mnie ważne to moge spróbować wrócić ale nie obiecuje i to też dopiero od połowy grudnia :)  nie chce żeby to były same anonimy zależy mi na kontach wiec jeżeli nie masz a chcesz żebym prowadziła załóż konto ponieważ chce 15 komentarzy. Anonimów nie liczę ale też  mam nadzieje że i takie będą to zalezy od was.

poniedziałek, 31 marca 2014

Rozdział 12

Zabolały mnie te słowa nie ukrywając ale nie miałam ochoty na obrażanie się. Mam lenia nawet na to! No ale trudno. Udawałam że go nie widzę. Odwracałam głowę a Nialler strasznie się irytował. Wreszcie złapał mnie za brodę i zaczął całować. Z każdą sekundą robiło mi się coraz to bardziej gorąco. Mało klientów się całuje z prostytutkami prawie żaden a on czasami nawet  wolał się całować zamiast przechodzić do rzeczy robi to rewelacyjnie. Poczułam między naszymi kroczami jego ręke jednak nie szla ona do moich spodni tylko do jego. Rozpiął rozporek i złapał za moją rękę zawsze miał o w zwyczaju. Położył ja na jego bokserkach i kazał ściskać. Robiłam jak kazał bo wiem że strasznie się denerwuje jak się ktoś go nie słucha
Właśnie dobierał się do mojego stanika kiedy drzwi od windy otworzyły się.
-Ojejku kochaneczki co tu się dzieje! Raz dwa zbierać się tu nie burdel! Niall? Nie wierze! A myślałam że ty przykładny jesteś a masz! -Powiedziała starsza kobieta myślę że mogła być już po 80 po czym zaczęła okładać go wysokiej klasy torebką.
NIaller szybko się zerwał ze mnie zapinając rozporek ale kobieta nie ustępowala
-Babuśka mówiłem już kiedyś coś! - powiedział i wyrwał jej torebką stawiając na podłodze
-Nie bij torbą bo szkoda torby, wiem wiem ale takie rzeczy w windzie!
-Zacięła się trzeba było jakoś czas zająć żeby nie stracić
-Dół góra? - zapytała  babcia
-Dół kochaneczku
-A my góra
-Wredne to!
Nikt już się nie odzywał Wysiedliśmy z Niallem trzy piętra wyżej
-Zapraszam -powiedział otwierając drzwi.
Stanęłam jak wryta nie wiedziałam co mam zrobić. Pełno zabawek wózek foteliki ciuszki. Bałagaz z rzeczy dla małych dzieci.
-Masz dziecko? -zapytałam ostrożnie
-Nie
-Czyje to? -bałam się odpowiedzi
-Mój bratanek wyjechał rano a bardziej brat z nim. Byli w odwiedzinach ale pani od sprzątania zachorowała nie ma komu posprzątać i przepraszam za akcje w windzie. Nie miła sąsiadka ciągle mnie bije i pamięć już nie ta jutro zapomni. Że ona moje imie pamięta. Ciągle jej coś odwalam a ona ciągle mówi że brała mnie za miłego chłopaka... Aj ona kiedyś zapomni gdzie mieszka. Chcesz sie czegoś napić? A może chcesz kontynuować to co w windzie było?
-Herbatkę ciepłą
-I seks
-I chipsy
-Pff
-seks
-lody
-wiedziałem oralny!
-Ej nie te lody fuck i frytki do tego odpadam
-Wiedziałem  - zaśmiał się po czym nastawił wodę na herbatą a Jasmine zaczęła zbierać małe ubranka
-Dużo tego tu masz - wtrąciła
-Będziesz miała więcej
-Co ty po dwie sztuki moze nie stań mnie na tak dużą wyprawkę dla dziecka
-Przesadzasz
-Taka prawda Niall ale to wcale nie oznacza że się uskarżam czy coś bo dam rade - powiedziała podnosząc ostatnie rajstopki dla małego chłopca.
-Pomożemy ci
-Nie Niall nic od ciebie nie chce. Serio nic.
-Zobaczymy - powiedział - ooo woda się zagotowała - dodał po czym poszedł zalac herbaty

-Szybciej co tak wolno!! -Niall darł się na cały apartament grali z Jasmine w gry na xbox - jedź szybciej!
-Ale jak?!
-Pod prawym palcem masz guzik naciśnij go!
Jasmine już posprzątała ładnie ponieważ nie lubi siedzieć w bałaganie a Niallerowi też to było na rękę. Zamówili jedzenie i właśnie grali w wyścigi zabijając głód kawałkami pizzy, ponieważ niall nie miał nic do jedzenia co zirytowało głodną Jasmine.

______________________________________________________________________________
Straciłam wprawę w pisaniu i trudno mi jest coś wykminić trochę mi się plany zmieniły i musze z tej sytuacji wyjść i trudno mi sie pisze. Przepraszam że tak mało ale to i tak jest dobrze po tak długiej przerwie :)) Mam nadzieję że chociaż trochę wam się podoba :) nie obiecuje kiedy następny rozdział bo teraz egzaminy główne 3 klasa i egzaminy z bierzmowania... ale będę próbowała :) Licze na komentarze i że nikt mnie nie opuścił po tak długiej przerwie... ;) Przepraszam za błędy norma xd

poniedziałek, 3 marca 2014

Tssa

Aktualnie mam zabrany komputer telefon i tak dalej nie mogę napisać nic na bloga. Przez pewien czas był zablokowany ponieważ moja mama chciała czytać a jak same wiecie wolałam nie ;p myślę że uda mi się któregoś dnia zdobyć na jakiś czas więcej niż teraz (5 minut na prace domową z polskiego) i napiszę wam coś z czego będziecie zadowolone już mam tyle pomysłów *.*ale dupa bo nie moge pisać a na kartkach mam lenia z przepisywaniem później ;/
Kocham was tak bardzo i proszę o jeszcze ciuuuut cierpliwości może uda mi się jakoś to zrobić :)

środa, 22 stycznia 2014

Przykra wiadomość...

Jak na razie nie jestem w stanie nic napisać mam za dużo kłopotów i coraz więcej chorób na głowie już nie tylko mamy ale i swoich które się zaczęły ukazywać... Nie dam rady jak na razie nic napisać. Myślę że do moich ferii czyli 17.02.2014 roku zawieszam bloga nie wiem czy to będzie dokładnie ta data ale nie jestem w stanie nic napisać siadam psychicznie już... Zastanawiam się też nad usunięciem bloga ale ciągle nie mogę tego zrobić, ponieważ wiem że czekacie... Przepraszam że was tak zawodzę ale serio już nie wyrabiam ze swoim życiem... Cały czas odwiedzajcie stronę może akurat coś dodam wcześniej ale myślę że do przerwy kiedy nie będę musiała chodzić do szkoły i wtedy będzie mniej kłopotów to i nowy rozdział się nie pojawi... Jeszcze raz bardzo was przepraszam.... Koffam was ale proszę o zrozumienie bo ostatnio moja psychika siada przez pewne galerniki ze szkoły...
Szablon by S1K